10.01.2016

The 100's 30 Day Fanfiction Challenge - Dzień #19

Motyw: Najbardziej szokujący moment
Dzieje się: Odcinek Earth Kills; Ziemia
Inne uwagi: Charlotte i Wells; "Slay your demons"
Więcej o Fanfiction Challenge: [link]


Charlotte biła się z myślami przez całą noc. W głowie raz po raz słyszała głos Bellamy'ego - „Zabij swoje demony”. Dziewczynka ścisnęła mocniej nóż, który ukradła Murphy'emu. Wahała się wystarczająco długo. Jeśli nie zbierze się w sobie, nigdy nie będzie mogła zasnąć spokojnie.

***

Niebo na horyzoncie różowiało w oczekiwaniu na świt. Niebo było czyste, wiał lekki wiaterek. Chłód poranka był odczuwalny, ale nie nieprzyjemny.
Wells siedział i trzymał wartę. Teraz, kiedy już wiedzieli, że nie są sami, było to szczególnie ważne zadanie. Młody Jaha lubił jednak tę odpowiedzialność. Nie dość, że czuł się potrzebny, to w dodatku nie musiał się martwić Murphy'm czy Bellamy'm, którzy mogli znowu wymyślić coś głupiego. Poza tym i tak nie mógł spać, więc w ten sposób przynajmniej zajmował jakoś długie poranne godziny.
Nagle usłyszał za sobą szelest. Odwrócił się gwałtownie, jednak zamiast spodziewanego Ziemianina dostrzegł tylko Charlotte, z rękami schowanymi w kieszeniach. Dziewczynka podeszła niepewnie.
- Też nie możesz spać? - Wells spojrzał na nią łagodnie. Przez myśl przemknęło mu jak bardzo samotna musi się czuć, bez rodziców, tutaj na Ziemi. Charlotte pokiwała głową.
- Siadaj. - Chłopak uśmiechnął się, a ona nieśmiało przysiadła się do niego. Jej wzrok był skierowany w nieokreślonym kierunku, ni to przed siebie, ni to w dół, ale wyraźnie nie patrzyła na nic konkretnego. Jaha milczał, nie wiedząc co mógłby powiedzieć.
Wtem dziewczynka spojrzała na niego. Kątem oka dostrzegł, że chyba trzyma coś w dłoni.
- Przepraszam. - Powiedziała płaczliwym głosem i wykonała szybki, gwałtowny ruch ręką.
Wells poczuł ostre ukłucie bólu, po czym zdał sobie sprawę, że dusi się i krztusi własną krwią. Ze zgrozą popatrzył na Charlotte. W jej oczach błyszczały łzy. Chciał coś powiedzieć, ale z jego podciętego nożem gardła wydobył się jedynie słaby charkot i fontanna krwi. Upadł na ziemię, nie kontrolując już dłużej swojego ciała. Ból stał się całym jego światem. Wszystko stało się ciemne.
Charlotte patrzyła jak ciało Wells'a sztywnieje. Jej myśli wirowały szaleńczo. Co ona najlepszego zrobiła?! Jednocześnie jej druga część była spokojna. Bo w końcu zabiła demona.

1 komentarz :

  1. Witam. Serdecznie zapraszamy do grupy Bellarke Fans Poland na fb :) Znajdziesz tam dyskusje na temat serialu, zwłaszcza o Bellarke. Każdy może napisać swoje własne zdanie na drobne tematy o The 100. Gorąco polecam jest to nowa grupa ��

    OdpowiedzUsuń