17.03.2015

Jason Rothenberg dla MTV o Clexie, Bellamy'm i Ziemi Obiecanej

Kiedy myśleliśmy, że Clarke (Eliza Taylor) podjęła rozdzierającą serce decyzję życia, w której pozwoliła na zbombardowanie Tondc, to przywódczyni Setki poszła na całość i dosłownie roztopiła ludzi Mount Weather. Wszystkich: Mayę, ludzi w czerwonych koszulkach, którzy zapewnili schronienie czterdziestu czterech więźniów i włączając w to dzieci.

MTV News spotkało się z guru, producentem The 100 - Jasonem Rothenbergiem żeby przedyskutować dalsze losy Clarke po dokonaniu masowego morderstwa - oraz oczywiście, żeby dowiedzieć się co dalej z Lexą (Alycia Debnam-Carey), Bellamy'm (Bob Morley) i z kimkolwiek, czymkolwiek do diabła będziemy mieć do czynienia na Ziemi Obiecanej.




MTV: Co kierowało tobą, kiedy zdecydowałeś, że Clarke podejmie aż tyle okropnych decyzji w tym roku? Mówimy tu o Tondc, zabiciu Dante i wszystkich niewinnych dzieci.

Jason Rothenberg: Kiedy ruszyliśmy z drugim sezonem, wiedziałem o czym będzie, chodzi o to jak daleko się posuniesz, aby przetrwać. Chciałem popchnąć Clarke i innych do podjęcia niewiarygodnych decyzji w imię ratunku swoich ludzi, żeby zobaczyć kto będzie w stanie tą cienką linię przekroczyć, a kto nie. Dosłownie od dnia premiery tego sezonu, wiedziałem, że Clarke to zrobi. Odzyska swoich ludzi, ale kosztem będzie zrobienie czegoś wbrew, czegoś intensywnego, czegoś, co ją złamie. Będzie widziała w sobie potwora.
Tak więc to wyglądało od drugiego sezonu i tak to rozegraliśmy. Wszyscy mieliśmy szansę oglądać "dowódczy trójkąt" na ekranie pomiędzy Dante, Lexą i Clarke - zapomnijmy o Cage'u, jak widać, był marionetką własnego umysłu - ale to Lexa miała do podjęcia najtrudniejszą decyzję: uratuje swoich ludzi, ale wtedy będzie musiała odpuścić sobie kobietę, którą kocha... I tak zrobiła... A to sprowadza do Clarke, która żeby uratować swoich, musiała zabić każdego człowieka w Mount Weather, mężczyznę, kobietę, dziecko. Szczególnie podkreśliłem fakt, że w Mount Weather byli dobrze ludzie. Chciałem, żeby kamera pokazała jak najwięcej dzieci, jak to było możliwe, ponieważ chciałem ukazać stawkę tego, co naprawdę uczyniła.

MTV: Byłam pewna, że Maya dołączy do głównej obsady trzeciego sezonu.

Bardzo tego chciałem. Prawdę mówiąc, Mount Weather istniało tylko z powodu grzechu, jaki popełniali od pięćdziesięciu lat Ziemianom. Bez ich krwi, dawno zniknęliby z powierzchni ziemi. A więc nikt z nich, nawet dzieci, które i tak nie miały wyboru - przecież nie prosiły się o urodzenie, nie prosiły się o krew - nie miałyby tego na sumieniu.  Jeśli pozwoliłbym żyć Mayi, tylko dlatego że wszyscy ją pokochaliśmy... To byłoby złe zagranie dla serialu. W ogóle, myślę, że to nie byłoby w naszym stylu, tak samo jakbyśmy uśmiercili tylko tych złych ludzi z Mount Weather i Clarke w jakiś magiczny sposób uratowałaby tych dobrych, których darzymy sympatią, jak właśnie Maya, jej ojciec, czy dzieciaki.



MTV: Co teraz stanie się z Clarke, skoro postanowiła żyć na własną rękę?

Jest załamana. Została zniszczona w tak wiele sposobów, przez to, co musiała zrobić i przez to, co straciła: Finna, Lexę, Bellamy'ego - właściwie wszystko, tylko po to żeby osiągnąć to, co osiągnęła. Teraz musi od tego odejść, odpocząć. Clarke nie może żyć z tymi wszystkimi ludźmi, których uratowała, ponieważ będzie jej to przypominać, czego musiała dokonać, aby wrócili żywi. Więc teraz, wybierze się w pieszą podróż jak każdy dobry Australijczyk i zobaczymy, jak długo to potrwa. Układa nowy porządek rzeczy w swoim umyśle.

MTV: Czy to nas zaprowadzi do Age of Bellamy?

Bellamy stał się prawdziwym bohaterem. Kompletnie czysty, chociaż zaczął w pierwszym sezonie w ciemnym, egoistycznym miejscu... Będzie inspiracją dla swoich ludzi i będą w nim widzieć bohatera. Idąc trochę w przyszłość, Bellamy'emu zostanie powierzona prawdziwa odpowiedzialność. Clarke odchodzi, Bellamy zostaje, ponieważ już teraz czuje tą odpowiedzialność. Czuje, że tu należy. Wszystko, czego dokonał, żeby odzyskać ludzi, nie ma zamiaru tego zaprzepaścić. Bellamy musi wiedzieć, że wszyscy przetrwają. Z drugiej strony, Clarke radzi sobie z tym zupełnie inaczej.

MTV: Clarke przeżyła coś ważnego kilka tygodni temu, kiedy pocałowała Lexę. Ale Alycia będzie grała w spin offie The Walking Dead, więc czy to nie oznacza, że Clexa było tylko na jeden odcinek?

Po pierwsze... Orientacja seksualna Clarke nigdy nie będzie problemem, to nic takiego. W świecie naszego serialu, nikogo nie obchodzi kogo kochasz, jaki masz kolor skóry, czy jesteś kobietą czy mężczyzną - dlatego między innymi większość dowódców to kobiety. Tworzymy merytoryczne społeczeństwo, a nie społeczeństwo oparte na płci.



Ale idąc na przód, jestem pewny, że pojawi się więcej kobiecych związków, ale i również pomiędzy mężczyznami. Bellamy i Clarke mogą być razem, ale Lexa i Clarke też może się wydarzyć. Alycia będzie grała w spin offie TWD i niezmiernie się z tego cieszę. Ale to tylko sześcioodcinkowy sezon. Więc, wiesz, mam nadzieję, że szybko ją uśmiercą i wróci do nas.

MTV: Ja mam nadzieję, że zobaczymy jeszcze Ziemian?

Pakt pomiędzy Ziemianami a Ludźmi Nieba został złamany. Kiedy Lexa poszła na układ, z góry założyła, że 44 osoby w Mount Weather zostaną zabite, a w tym również Clarke. Więc na pewno przemyślała kilka mistrzowskich ruchów naprzód. Na pewno wie, jak utrzymać dalej pakt pomiędzy dwunastoma klanami, a imperium zła, jakim jest MW.
Ale jest Clarke, która niemal w pojedynkę pokonuje to imperium zła. Z jednej strony oznacza to, że legenda o Clarke Ludzi z Nieba rośnie. Gdziekolwiek teraz pójdzie, będą mówić "Słyszałem, że było tam 5,000 ludzi! Nie, ja słyszałem, że 10,000!" Gdziekolwiek teraz pójdzie, jest legendą. A to oznacza, że prędzej czy później Lexa natrafi na tę legendę. To też oznacza, że jej pakt z Mount Weather tak naprawdę nie musi się już trzymać. To tyle, ile powiem, ponieważ jestem cholernie podekscytowany, żeby rozwinąć to wszystko w trzecim sezonie!



MTV: A co z Ziemią Obiecaną? Nie do końca rozumiem wątek z tą kobietą Alie, ale nie mogę się doczekać, aż się dowiem!

Moment końcowy finału ma zapowiadać wątek na kolejny sezon. Musimy w końcu opowiedzieć historię, jak doszło do końca świata, to przecież naprawdę ważne. Nigdy wcześniej nie mieliśmy z tym wątkiem do czynienia. Scena w bunkrze, gdzie Murphy ogląda film kogoś, kto jest zaangażowany w stworzenie Ali i się zabija, obwinia za koniec świata. Jak można założyć, Ali ma coś z tym wspólnego. Na tym po części będzie się skupiał sezon trzeci.

źródło: mtv.com


6 komentarzy :

  1. Fajnie, że wreszcie się dowiemy jak doszło do końca świata ;D. I liczę też na to, że Clarke i Bellamy będą ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tam wole Clexe :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jak wszystko się potoczy...

    Jest już nowe wydanie POUR THE MUSIC. Zapraszam.
    www.POUR-THE-MUSIC.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy wywiad. I cieszę się, że Murphy teraz będzie częściej - musi być, w końcu jest w bunkrze, a tam wszystko się zaczęło. :-)
    Pozdrawiam!
    Ja, Pingwinek

    OdpowiedzUsuń
  5. Miejmy nadzieje że trzeci sezon to początek a serial rozwinie się i jeszcze będzie ciągnął przez kilka co najmniej sezonów

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam nadzieje że bellamy będzie z clark bo to idealna para .... Lubie Lexe ale wole żeby była z kimś innym ... Bo bellamy i Clark to idealna para.

    OdpowiedzUsuń