11.11.2014

Eliza Taylor również shippuje Bellarke.

Nie umknęło uwadze fanów The 100, że Eliza i Boba mają niesamowitą chemię na ekranie. Pierwszy sezon nie był nawet w połowie, a fani Bellarke opanowali internet, co sama Eliza uważa za fenomen, bo sama nie była wtedy jeszcze tego świadoma. 

''Jeszcze 6 miesięcy temu nie wiedziałam nawet, co oznacza shippowanie, ale szybko się nauczyłam, że to poważna sprawa''- mówi nam Taylor. ''Podejrzewam, że jakieś 90% moich twitterowych obserwatorów ma w nazwie Bellarke i wysyła mi codziennie wiadomość, że Bellamy i Clarke zbliżają się do siebie. To szaleństwo!''

I gdy chemia pomiędzy Bellamy'iem i Clarke jest niemal namacalna, Eliza zaznacza, że oni tego nie planowali. "Ja i Bob jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i świetnie nam się razem pracuje, ale to, co się stało nie było naszą intencją"- mówi Taylor. "Nie planowaliśmy tego, ale zgadzam się, mamy świetną chemię. Ale czy scenarzyści to wykorzystają? Będziecie musieli zaczekać i sami zobaczyć."

Producent Jason Rothenberg zapewnia, że scenarzyści są całkowicie świadomi tej chemii pomiędzy bohaterami.
"Kochamy tych aktorów oraz tych bohaterów i oczywiście, że widzimy to w taki sam sposób, w jaki inni to widzą''- mówi Rothenberg. "Nie zdradzę, czy będzie to coś romantycznego, ale fani, którzy czekają na Bellarke powinni być zachwyceni. A ludzie, którzy o to nie dbają, nie będą mieli nic przeciwko temu, jak pociągniemy ten wątek".

Kiedy Rothenberg zaznacza, że może to nie być nic romantycznego, Taylor przyznaje, że fani będą zachwyceni spotkaniem Bellarke... ale to nie nastąpi szybko.
"Po tym, jak rozegrały się sprawy bardzo się cieszę na spotkanie Bellamy'ego i Clarke"- mówi Eliza. "Ale myślę, że fani o dużej fantazji oczekują, że to będzie coś w stylu: stanie się, a później koniec. Ja chcę, żeby to rozwijało się powoli".


źródło: zap2it.com


Pierwszy raz jestem mile zaskoczona wypowiedzią Jasona o Bellarke, a Wy? :)

2 komentarze :